Sesja w puszczy? Dlaczego nie.

Ślub i sesja zdjęciowa w Puszczy Zielonce - brzmi nieźle!

  • Sesja w puszczy? Dlaczego nie./620
  • Sesja w puszczy? Dlaczego nie./620
  • Sesja w puszczy? Dlaczego nie./620
  • Sesja w puszczy? Dlaczego nie./620
  • Sesja w puszczy? Dlaczego nie./620
  • Sesja w puszczy? Dlaczego nie./620
  • Sesja w puszczy? Dlaczego nie./620
  • Sesja w puszczy? Dlaczego nie./620

Sesja w puszczy? Dlaczego nie. Sesja w puszczy? Dlaczego nie. Sesja w puszczy? Dlaczego nie. Sesja w puszczy? Dlaczego nie. Sesja w puszczy? Dlaczego nie. Sesja w puszczy? Dlaczego nie. Sesja w puszczy? Dlaczego nie. Sesja w puszczy? Dlaczego nie.

Podroż w to magiczne miejsce okazała się czystą przyjemnością , ponieważ nie jechałem tam sam. Pannie Młodej makijaż robiła moja „bratnia dusza”- wspaniała wizażystka Maggie Bidej Jodko z StudioGOLDI.com.pl i biorąc nawet pod uwagę stan naszych dróg  oraz rozmieszczenie znaków informacyjnych to podróż mijała nam bardzo przyjemnie.  Gdy dotarliśmy na miejsce przywitali nas Justyna i Maciej z uśmiechem na twarzy i nie zwlekając  zabraliśmy się do pracy. Maggie oczywiście od razu zajęła się makijażem, a ja jak zwykle zacząłem pstrykać… i po chwili z łazienki wychodzi Młody „jest problem… nie mam paska do spodni…” 

Chwilę później już byłem bez paska. Ja bez paska się obejdę, ale nie wypada aby Młody świecił guzikiem :)

Mimo to że już wcześniej się z Justyną znaliśmy (pstrykaliśmy razem kilka sesji zdjęciowych) to podczas tego ślubu czułem się jak bym był częścią rodziny.  Przygotowania przebiegały spokojnie, nie można było powiedzieć że Młodzi są w jakimś stopniu zestresowani – cały czas radośni i uśmiechnięci. 

Po Mszy Św. Udaliśmy się w kierunku sali (przez chwilę balem się że zawieszenie mojego auta się urwie – cały czas jechaliśmy drogą przez puszcze). Gdy tylko dotarliśmy na miejsce okazało się jak świetną zrobiła Maggie aranżując cały wystrój sali weselnej. Jak przystało na profesjonalistkę pomyślała o wszystkim.

Zabawa trwała do białego rana, i tylko najmłodsi nie dotrwali – co możemy im wybaczyć, w końcu to dzieci.

Kilka dni później umówiliśmy się na sesję  plenerową. Przyznam się szczerze że nie spodziewałem się tylu ciekawych miejsc w puszczy. Towarzyszyły nam liczne stylowe mostki, pomosty i cała masa miejsc rodem z baśni.     

  

Powrót do bloga